Przechodząc od wstępu do właściwego tematu, do roli, jaką odegrali Polacy w procesie poznawania i odkrywania Afryki, to gdyby przyjąć dosłownie treść wypowiedzi zna­komitego poety, Jana Kochanowskiego, byłaby ona bardzo wybitna. Według  fragmentu poezji Kochanowskiego nieznany w dziejach podróżnictwa Kretkowski miałby w XVII w. rozwiązać problem nurtujący geografów od ponad 2000 lat, to jest dokonać odkrycia źródeł Nilu. Ponieważ jednak znane źródła historyczne na temat tego wyczynu milczą, wypada zaliczyć słowa Kochanowskiego do sfery dozwolonej u poetów fantazji, do tzw. licentia poetica. Bezsporne i udokumentowane są natomiast na począt­ku XVIIw. podróże do Egiptu Jana i Sta­nisława Łaskich (ok. 1620 r.), o których była wzmianka w rozdziale o Azji na stronach 35 i 37, Jana Tarnowskiego w W? r. (wzmianka tamże na stronie 36), wreszcie nieco późniejsze w tymże wieku Stanisława Tarnowskiego (ok. 1640 r.), Jana Firleja i cytowanego na stronach 36—37 Mi­kołaja Krzysztofa Radziwiłła „Sierotki” w 1682 r.